Dziś od miesiąca, po raz pierwszy
padał deszcz. Wielkie krople uderzały o szybkę koło której siedziałam.
Dlaczego nie może być tak jak kiedyś? Wspólne rozmowy, zabawy, wyjście na
spacer lub małe i głupie SMS-y… Dlaczego wszystko się zmieniło? Może dlatego,
że Niall, zrobił coś niewybaczalnego, coś, co naprawdę mnie uraziło. Pamiętam
całe to zdarzenie, jego czuły pocałunek z inną…
Z przemyśleń wyrwało mnie pukanie do drzwi.
- Mogę? – Zapytał się mnie jakiś męski głos
- Wejdź…
Do mojej sypialni wszedł mulat. Usiadł na łóżku wpatrując się w okno, przy którym siedziałam. Podkuliłam kolana, obejmując je rękami. Obejrzałam się po pokoju, Zayn podszedł do mnie i siadł na wolnym miejscu.
- Podobał ci się wczorajszy film?
- Nie. – mruknęłam – Ciągle płakałam, patrząc się na Liam’a i Carolin… Ze sobą są tacy szczęśliwi -Westchnęłam.
Malik nic nie mówił, w palcach obracał kostkę do gitary, prawdopodobnie moją.
- Grasz na czymś innym prócz gitarze?
- Zdarza się, że zagram na fortepianie, lecz nie znam za wiele utworów…
- Mhm… Tak właściwie, to przyszedłem, aby powiedzieć ci, że zaraz jest pora obiadu. I nie ma nic do jedzenia.
Przewróciłam oczami.
- Niech któryś ze mną jedzie do sklepu. Niech Louis jedzie ze mną…
- Wedle życzenia. – Powiedział subtelnie i podał mi swoją dłoń co znaczyło, że musiałam wstać.
- Poczekaj, musze się przebrać.
Zayn wszedł ze mną do mojej garderoby i rozsiadł się na jednym z foteli.
Ja ruszyłam w stronę szafy. Wybrałam jeden z moich ulubionych kompletów [KLIK] i zeszłam razem z mulatem na dół.- Mogę? – Zapytał się mnie jakiś męski głos
- Wejdź…
Do mojej sypialni wszedł mulat. Usiadł na łóżku wpatrując się w okno, przy którym siedziałam. Podkuliłam kolana, obejmując je rękami. Obejrzałam się po pokoju, Zayn podszedł do mnie i siadł na wolnym miejscu.
- Podobał ci się wczorajszy film?
- Nie. – mruknęłam – Ciągle płakałam, patrząc się na Liam’a i Carolin… Ze sobą są tacy szczęśliwi -Westchnęłam.
Malik nic nie mówił, w palcach obracał kostkę do gitary, prawdopodobnie moją.
- Grasz na czymś innym prócz gitarze?
- Zdarza się, że zagram na fortepianie, lecz nie znam za wiele utworów…
- Mhm… Tak właściwie, to przyszedłem, aby powiedzieć ci, że zaraz jest pora obiadu. I nie ma nic do jedzenia.
Przewróciłam oczami.
- Niech któryś ze mną jedzie do sklepu. Niech Louis jedzie ze mną…
- Wedle życzenia. – Powiedział subtelnie i podał mi swoją dłoń co znaczyło, że musiałam wstać.
- Poczekaj, musze się przebrać.
Zayn wszedł ze mną do mojej garderoby i rozsiadł się na jednym z foteli.

- Louis zbieraj się, jedziemy do sklepu. - Wykrzyknęłam chowając telefon do kieszeni
- Przecież Niall też ma prawo jazdy. - Oświadczył zawzięcie
- Dobra pojadę taksówką…
Na te słowa Louis podniósł się i wyszedł na korytarz, gdzie ubrał swoją kurtkę i szalik, a następnie wyszedł otwierając przede mną drzwi.
- Pa! – Krzyknęłam już wychodząc
Na odpowiedź, nie musiałam długo czekać.
*godzinę później*
- Jesteśmy! – Krzyknął Louis centralnie przy moim uchu
Odwróciłam się z napięciem, schylając się po zakupy. Ale jeszcze przed tym zdjęłam buty, który ułożyłam w szafce. Z siatkami poszłam do kuchni, powoli je rozpakowując. Od tyłu podszedł mnie blondyn, łapiąc mnie w pasie.
- Niall zostaw mnie. – powiedziałam zdecydowanie
Jednak chłopak, nie zwrócił na mnie uwagi.
- Niall!
Tym razem odwróciłam się do niego. Chodź byłam od niego niższa, czułam się pewniej, niż on.
- Proszę cię, odejdź!
- Ale…
- Daj mi spokój! – Wrzasnęłam, a po moim policzku poleciała łza.
Prędko otarłam ją wracając do swojej pracy.
*kilka chwil później*
Po zjedzonym obiedzie, powędrowałam do pokoju, gdzie odebrałam dzwoniący telefon.
- Halo? – Odezwałam się pierwsza
- Witaj. – Powiedział jakiś męski głos
Szybko spojrzałam na wyświetlacz, który pokazywał zastrzeżony numer.
- Z kim mam przyjemność rozmawiać? – Powiedziałam, opanowując się
- Obserwuję cię, widzę każdy twój krok.
Po moim ciele przeszły nieprzyjemne ciarki. Otworzyłam drzwi i szybko zeszłam po schodach, słuchawkę dalej trzymając przy uchu.
- Nic ci to nie da i tak cię widzę. – Po tym usłyszałam dźwięk oznaczający koniec połączenia.
Cudowne ♥
OdpowiedzUsuń